Notowania polskiej giełdy

Osoby grające na polskich rynkach giełdowych z pewnością przeżyły niejeden nerwowy moment, gdy od kilku decyzji mogła zależeć ich przyszłość finansowa. Każde otwarcie i zakończenie dnia giełdowego dla wielu osób może oznaczać albo olbrzymie zyski, albo zupełnie odwrotnie – wyjątkowo duże straty, które trudno nadrobić w krótkim czasie. Jednak to, co dzieje się na polskiej giełdzie, nie jest zależne wyłącznie od rynków polskich, polskiej gospodarki i ekonomii oraz polskiego przemysłu. Tak naprawdę największy wpływ na notowania naszej rodzimej giełdy mają rynki i giełdy zagraniczne, przede wszystkim zaś ta z amerykańskiego Wall Street, gdzie budowana, odnawiana i tworzona się światowa gospodarka.

Czy to oznacza, że aby grać na polskiej giełdzie konieczna jest znajomość też giełd zagranicznych? Jeśli zamierzamy inwestować wielkie pieniądze i posiadamy środki finansowe, które możemy przeznaczyć na dość ryzykowne kroki na giełdzie, znajomość zagranicznych rynków giełdowych i ich notowań z pewnością okaże się wyjątkowo przydatna. Warto śledzić również wszelkie spekulacje, jakie pojawiają się w interesujących nas branżach, ponieważ można dzięki nim otrzymać szereg wartościowych i ciekawych informacji. Z drugiej strony nie wolno zapominać, że ponad osiemdziesiąt pięć procent graczy na giełdzie to osoby korzystające z pomocy zewnętrznych firm i biur maklerskich, które za nich prowadzą wszystkie interesy. W takim przypadku cała odpowiedzialność i konieczność za śledzenie notowań zagranicznych giełd spada na przedstawiciela takiej firmy, a my musimy się jedynie martwić o to, ile pieniędzy możemy jeszcze zainwestować lub kiedy wycofać swoje akcje. Niezależnie jednak od wpływów zewnętrznych, notowania na polskiej Giełdzie Papierów Wartościowych czy na polskim rynku forex (giełda walutowa) nadal w dużej części zależą od sytuacji panującej w kraju. I to nie tylko samej sytuacji gospodarczej, ale nawet i politycznej, ponieważ to od władzy i rządu w kraju zależy to, jak będą traktowane rodzime rynki ekonomiczne.


Kategorie
  • Banki (5)
  • Biznes (21)
  • e-biznes (3)
  • Egzekucje (9)
  • Finanse (22)
  • Giełda (1)
  • Gospodarka (44)
  • Inwestycje (32)
  • Komornik (9)
  • Kryzys finansowy (3)
  • Moja firma (2)
  • Oszczędzanie i inwestycje (2)
  • Pieniądze (31)
  • Podatki (1)
  • Ręka rynku (3)
  • Szkolenia (10)
  • Własna firma (6)

  • Chiny to komunistyczne państwo, które do niedawna należało do jednych z najbardziej odizolowanych od reszty świata. Wynikało to nie tylko z systemu politycznego, który był daleki od zachodnich standardów ale również odmienności kulturowej społeczeństwa. Chińskim komunistom udało się jednak dokonać czegoś wyjątkowego, przekształcili współczesne Chiny w dynamicznie rozwijający się kraj. Chiny to około 1,5 miliarda mieszkańców, jedna czwarta ludzkości mieszka właśnie tam posiada praktycznie każdy obywatel co jest ewenementem na skale światową, bo dla porównania w Polsce konta posiada tylko około 60% mieszkańców, a w UE średnia to około 70% - jak widać te dane są naprawde szokujące, jednak wynika to z ich kultury i tradycji. To kultura mająca kilkutysiącletnią historię, kraj, który w przeszłości był zarówno wielkim imperium jak i staczał się ku upadkowi. Dzisiaj państwo środka to tygrys gospodarczy, posiadający gospodarkę rozwijającą się w tempie ponad dziesięciu procent w skali roku. Jak doszło do tego sukcesu w kraju rządzonym przez komunistów, gdzie oficjalnie panuje system centralnego planowania? W CHRL są bardzo łatwo dostępne kredyt samochodowy dzięki temu, że są subwencjonowane przez państwo, które chce zmotoryzować ludność, bo cały czas odsetek ludzie z autem w Chinanch jest na niskim poziomie w porównaniu z UE czy USA. Na początku lat dziewięćdziesiątych władze partyjne postanowiły przeprowadzić reformy gospodarcze, które miały na celu utrzymanie władzy przez komunistów a jednocześnie podniesienie poziomu życia mieszkańców. Do tej pory stawiano na powszechna kolektywizację, dominowały wielkie przedsiębiorstwa państwowe. W tym względzie niewiele się zmieniło, różnica jest taka, że na rynek trafia co lepsze, po segregacji.